sobota, 13 lipca 2013

Jak uszyć nosidło mei-tai

Dziś zwiększamy sobie nieco poprzeczkę i wznosimy się ponad proste poszewki, które tłukliśmy do tej pory :)

A ponieważ lato w pełni, to na pewno się przyda tym, którzy mają dziecięcia do 2 lat. Czasem nawet i większe chętnie się dają nosić, a takie wielkie szczęścia to już ciężkie bywają, więc tym bardziej nosidło się przyda.

Będziemy zatem szyć najprostsze nosidło MT, bez żadnych udziwnień, kieszonek i kapturów, takie żeby służyło. Dlaczego mei-tai? Ponieważ jest to moim zdaniem najlepszy sposób na noszenie. Niewymownie zdrowszy i wygodniejszy dla malucha niż typowe nosidełka, w których biedactwo musi wisieć na wąskim pasku między nogami, miażdżącym genitalia i wciskającym ewentualną kupkę w pieluszce spowrotem w pupkę... Tu mamy wygodne podparcie dla całej pupy i ud - od kolanka do kolanka - oraz dla całych plecków, które są anatomicznie wygięte w "C" (czyli zgarbione), a nie wyprostowane, albo wręcz wygięte w drugą stronę u budzących największą zgrozę nosideł, w których dziecko jest plecami do rodzica. Nie daj Boże biuściastej mamy, to już ma lordozę jak nic. A z drugiej strony może MT stanowi troszkę gorsze oparcie dla plecków niż chusta, szczególnie taka o splocie skośnokrzyżowym, który idealnie dopasowuje się do kształtów dziecka, ale jego zastosowanie jest o niebo łatwiejsze. I tu poszłam w słodkie lenistwo :) Można pójść jeszcze dalej i zamiast zawiązywanych pasów zrobić pasy ściągane z klamrami jak w plecaku, ale to troszkę strach, że klamra puści, a jednak węzeł się samoistnie nie rozwiąże.


Eh, rozgadałam się, to teraz do pracy.
Czego potrzebujemy:
- tkanina (ew. w dwóch kolorach jak u mnie) wielkości wynikającej z pomiarów - o tym zaraz
- ocieplenie do panela i do pasów: niegrube, bo lepiej się układa, a zresztą dziecku jest i tak ciepło od rodzica - ja użyłam tej ociepliny o gramaturze 80 g/m2. W sumie jak szyjemy tylko na lato i jedziemy gdzieś, gdzie naprawdę jest ciepło, to można z ocieplenia zrezygnować, bo jednak ono grzeje
- troczki albo gumka - co kto lubi
- maszyna do szycia, nici, nożyczki, szpilki, kredka krawiecka

Najpierw mierzymy dziecia. Dlatego że MT musi być dopasowane do wielkości dziecka żeby dobrze służyło. Przez jakiś czas będzie jeszcze dobre, jak dziecko urośnie, bo pod kolankami będą trzymać pasy, a podparcie główki można zrobić dłuższe, ale i tak za rok trzeba będzie pewnie uszyć nowe. Zresztą pomiar jest kluczowy, żeby było nam i dziecku wygodnie - osobiście zrobiłam dwa prototypy (ze starych poszw), z czego każdy poprawiałam zanim uszyłam to swoje pierwsze MT.

Bierzemy dziecko na ręce w pozycji, w jakiej będziemy nosić, czyli przodem do siebie "na żabkę" z nóżkami szeroko rozkraczonymi, na takiej wysokości, żeby czółko dziecka było na wysokości idealnej do dostania buziaka :) Prosimy kogo bądź o zmierzenie szerokości panela, czyli od punktu pod jednym kolankiem do pod drugim kolankiem w linii prostej oraz długości: od punktu w którym od dołu dziecko styka się z naszym brzuchem do czubka głowy + 5-10 cm (zależy na jak długo chcemy żeby starczyło). Mierzymy też miejsce, w którym będą pasy, czyli szczyt ramionek dziecka - pasy muszą sprawiać że panel "obejmuje" ramionka dziecka, ale umożliwiać mu rozglądanie się dookoła. Taka jest prawidłowa pozycja dziecka w nosidle (tu akurat śpi, to nie łypie, ale widać że łypać by mogło jakby podniosło łebek):



Nie martwimy się, że trudno się mierzy, bo maluch się wiertoli, bo i tak będą przymiarki w trakcie szycia :)

Przystępujemy do roboty :)

1. Wybieramy sobie materiał i wycinamy przód i tył panela oraz jedną warstwę ociepliny z wymiarów jakie nam wyszły z pomiaru z zapasem 3-5 cm.  Na pasy wycinamy 2x 30x95 cm na dolne i 2x 30x200 cm na górne. Ocieplinę będziemy wkładać też w tę część pasów, która przylega do naszego ciała, czyli 2x 8x30 cm na dolne i 2x 8x40 cm na górne pasy. Miękkie pasy nie będą nam się wpijać w oponkę przy dłuższych wycieczkach :)



2. Pasy składamy wzdłuż na pół prawą stroną do środka i zszywamy z dwóch boków, pozostawiając krótszy bok na wywinięcie. Wywijamy na prawą stronę, stębnujemy wzdłuż krawędzi:


3. Składamy pasy na pół począwszy od "wolnego" końca (tego niezszytego, który schowa się w panelu):


4. Na wierzch kładziemy wycięty pasek ociepliny:


5. Zszywamy warstwy ociepliną do dołu (nie będzie się wkręcać w stopkę) tylko wzdłuż dłuższej krawędzi:


6. Wywijamy na prawą stronę chowając ocieplinę w środku:


7. Stębnujemy dookoła wszytej ociepliny. W ten sposób pasy są węższe przy naszym ciele, żeby było wygodniej, ale nie na tyle wąskie, żeby się wpijały. Za to w miejscach, gdzie będą otulać dziecko i wchodzić pod kolanka będą na tyle szerokie, żeby było dziecku wygodnie i nigdzie nic nie uciskało za mocno. Tak mi mąż kazał zrobić i miał rację :)


8. Tak samo robimy z pozostałymi pasami:


W moim nosidle górne i dolne pasy są innego koloru - to też wymysł mojego męża i muszę przyznać że bardzie się sprawdza, od razu widać które są które i te kilometry pasów się nie plączą :)

9. Przyszywamy gotowe pasy do lewej strony wewnętrznej części panela pod kątem 45 stopni: dolne w dolnych narożnikach, a górne tam, gdzie sobie zaznaczyliśmy że będzie dzieciu wygodnie. Najlepiej przyszyć pojedynczym szwem, aby się trzymały i przymierzyć - mi wyszło dobrze dopiero za trzecim razem, a niby mierzyłam tego Młodego dwa razy na sobie :)


10. Jak już na pewno jest dobrze, to przyszywamy porządnie, bo słodki ciężar może i jest słodki, ale też ciężki :) Pamiętamy, aby szew był co najmniej 3 cm od krawędzi, inaczej ładnie jej potem nie wykończymy.


11. Następnie kładziemy na sobie warstwy prawa do prawej i pod spód ocieplina.


12. Spinamy szpilkami i dla ułatwienia możemy sobie narysować linie szycia:


13. W górne rogi wszywamy tasiemkę albo gumkę do zawiązywania kołnierza. Jeśli gumka, szczególnie taka okrągła jak moja, to trzeba zawiązać na końcu supełki, żeby się nie wyrwała ze szwu:


14. Zszywamy warstwy zaczynając i kończąc ok. 3 cm przed i po pasach. Następnie przewracamy na prawą stronę i stębnujemy wzdłuż krawędzi, przy górnych pasach po prostu podwijając niezszyty materiał tak, żeby schować ładnie ocieplinę:


Tu widać, dlaczego nie można pasów przyszywać zbyt blisko krawędzi: nie byłoby miejsca na ładne podwiniecie (tak zrobiłam w swoim pierwszym prototypie, to wiem:)):


15. W przypadku dolnych pasów jest trochę trudniej, bo trzeba je podwinąć tak, żeby powstał ładny narożnik. W tym celu ścinamy narożnik ociepliny, żeby nie było jej za dużo w tym miejscu:


16. Następnie podwijamy tworząc narożniki na wewnętrznej i zewnętrznej części panela w miarę możliwości w tym samym miejscu:



I powinno wyjść jakoś tak:


A z drugiej jest wielkie prawdopodobieństwo że będzie brzydziej (za to tego w ogóle nie widać):


Nosidło gotowe i możemy wybrać się na wycieczkę nawet w wysokie i ośnieżone góry!


Tak, tam zawinięte w połach kurtki tatusiowej jest moje dziecię drugorodne! :)

Na tatusiu i mamusi będzie się nosidło prawdopodobnie inaczej układać, bo jest inne ukształtowanie terenu z przodu :)


Dlatego np. u mamy naturalna poduszka sprawi że do spania nie będzie trzeba stawiać kołnierza:


A u taty wygodniej będzie jednak z postawionym:



W pierwotnej wersji zrobiłam gumkowe troczki po to, żeby na pasach w odpowiednich miejscach przyszyć guziki i tam te gumki zaczepiać, ale okazało się w użyciu, że wygodniej jest sobie te gumki po prostu wiązać na szyi - mocno to nie musi być, bo jest bardziej ochroną w razie gdyby śpiąca główka odpadła, więc w szyję nie pije. Ale można zrobić też troczki z tasiemki, żeby było ładniej i milej. U nas już niedługo w sprzedaży tasiemki bawełniane dopasowane do naszych tkanin :)

I jeszcze jedna uwaga (skoro i tak już przekroczyłam limit słów na tutorial) - pierwszy prototyp robiłam jak to się szyje typowo ze ściętymi górnymi rogami, ale mi wyszło że to bez sensu, bo wtedy kołnierz guzik trzyma tę główeczkę. Ale to już do Waszej decyzji pozostawiam, tak samo jak wybór materiałów - byle z mojego sklepu :))))



W rolach głównych wystąpiły: bawełna soczysta zieleń i bawełna szare kropeczki  :)

środa, 10 lipca 2013

Letnie nowości

W naszym sklepie pojawiło się całe mnóstwo nowych tkaninek bawełnianych: pościelowych, batystów, dekoracyjnych, na sukienki, robótki i torebki - co tylko chcecie :)

Niech same się zaprezentują:



























Zapraszamy do naszego sklepu online :)