poniedziałek, 28 października 2013

Mówisz - masz!

Głosowaliście na fioletowe i szare, oto i one:


oraz 



W razie czego można nadal głosować jakie kolory lamówek/wypustek/spaghetti by się Wam przydały :)

A na dodatek nowe różowe sówki do prawie-kompletu ze starymi:


niedziela, 20 października 2013

Sprzętowe candy w House of Cotton

Zgodnie z zapowiedzią w naszym newsletterze, pora na nasze kolejne candy - tym razem nietypowe, ponieważ nagrodą jest:

Overlock marki SilverCrest 4-nitkowy do tkanin i dzianin!

Jest on przeze mnie używany wprawdzie, ale niewiele, w komplecie z instrukcją i wszelkimi akcesoriami poza oryginalnymi nićmi, ponieważ te już były się zużyły :) Ale mam nawet oryginalne szpule, więc również będą dołączone.

A oto i on:







Zasady te co zwykle, czyli:

1. Zostaw komentarz i podlinkuj poniższy banerek u siebie na blogu lub udostępnij ten post na swoim wallu na FB;
2. Jeśli zrobisz obie te rzeczy, to napisz drugi komentarz - będzie druga szansa na wygraną;
3. Polub na FB i/lub dodaj nasz blog do obserwowanych;
4. Jeśli nie prowadzisz bloga ani nie masz konta na FB, zostaw nam swojego maila, który zostanie dopisany do listy wysyłkowej naszego comiesięcznego newslettera.

I dodatkowy punkt obowiązkowy:

5. Napiszcie co szyjecie z naszych materiałów, lub co byście z nich szyli, jeśli jeszcze (jakimś cudem) tego nie robiliście oraz co chcielibyście uszyć, czego nie umiecie/nie macie ku temu sposobności/czasu/materiałów.




Termin zapisów jak zwykle miesięczny, czyli zabawa trwa do 20 listopada - powodzenia! :)

sobota, 19 października 2013

Ho ho ho!

Powaliło nas? Nieeee to Wy prosiliście o świąteczne tkaniny tak wcześnie, żeby zdążyć z ozdobami/prezentami/dekoracjami na czas ogólnieświątecznejgorączkizaczynającejsięjużpo1listopada!!!

I oto jest - cała do Waszej dyspozycji:








Polecamy tkaninę jutową - idealną do wszelkich naturalnych, vintage'owych i shabby chicowych ozdób, a także gwiazdkowe bawełny. Są droższe od tych, które znacie, ale ich jakość, gęstość splotu i jakość druku w dwójnasób to wynagradza - przekonacie się! :)

Zapraszamy tu: tkaniny świąteczne.

poniedziałek, 7 października 2013

Jak uszyć becik alias rożek?

Jako że zima się zbliża nieuchronnie niestety, to warto już pomyśleć o zimowej wyprawce maluszkowej (jak ktoś jakoweś maluszki hoduje albo odwiedza). Dlatego dziś instrukcja szycia becika niemowlęcego, który posłuży później jako kocyk do wózka.

1. Wycinamy po jednym kwadracie (ja chciałam uszyć rożek 65x65cm, więc wycięłam 67x67cm - po 1cm zapasu z każdej strony, popularne są także większe beciki 80x80cm - wtedy wycinamy 82x82cm) z tkaniny wierzchniej, podszewki (najlepiej biała bawełna albo flanela) i ociepliny (polecam wypełnienie silikonowe zamiast poliestrowego - jest duuużo bardziej milutkie i mięciutkie)

2. Najpierw wyznaczanie. Składamy wierzchni kwadrat materiału na pół wzdłuż przekątnej, by wyznaczyć oś. Podwijamy dolny róg i znowu składamy na pół, by sprawdzić, czy jest równo podwinięte i dolny róg jest w osi z górnym.



3. Zamykamy rożek z dwóch stron symetrycznie. Następnie robimy zakładki najpierw z jednej, potem z drugiej strony, by osiągnąć planowaną szerokość rożka. Mój jest składany pod kątem, występują także rożki składane równolegle (w formie prostokąta). Wydaje mi się, że taki rozkloszowany jest wygodniejszy dla maluszka, który jednak lubi się wiertolić (nie wierzę osobiście w krępowanie ruchów, ale to ja :)).


Mój jest składany pod kątem, występują także rożki składane równolegle (w formie prostokąta). Wydaje mi się, że taki rozkloszowany jest wygodniejszy dla maluszka, który jednak lubi się wiertolić (nie wierzę osobiście w krępowanie ruchów, ale to ja :)). Prostokątny:


4. Składamy znowu na pół, żeby sprawdzić czy jest równo. Jak widzicie u mnie nie jest:


5. Poprawiamy tak, by było symetrycznie:


6. Dla ułatwienia polecam spiąć szpilkami krawędzie, by się nie poprzesuwały w dalszej kolejności.




7. Rozkładamy i wyznaczamy miejsce, gdzie będzie rzep. Odcinamy 5cm kawałek rzepa i wybieramy tę miękką jego część. Trzeba go odsunąć od samej krawędzi, bo po zszyciu z podszewką i wypełnieniem krawędź przesunie się o trochę więcej niż 1 cm, a rzep wygląda bardziej estetycznie i jest bardziej funkcjonalny, kiedy nie wypada idealnie na krawędzi.


8. Następnie wyznaczymy umiejscowienie rzepa na podszewce. W tym celu kładziemy róg podszewki na rogu materiału wierzchniego w miejscu, gdzie będzie rzep.


9. Dopasowujemy do rogu materiału wierzchniego i odchylamy trochę w miejscu, gdzie będzie rzep.


10. Wymacując przypięty pod spodem rzep, kładziemy na nim drugi rzep (ten szorstki) lewą stroną na wierzch.


11. Kładziemy na rzep materiał podszewki i przypinamy do rzepa. Musimy to zrobić precyzyjnie, jeśli nie chcemy po zszyciu wszystkiego odpruwać i przyszywać jeszcze raz ręcznie, lub przyszywać maszynowo tak by było widać po drugiej stronie - tak wyglądają rożki w sklepach brrrr!



12. Następnie przypinamy aplikacje, jeśli chcemy jakieś naszyć.



13. Zabieramy się do przyszywania aplikacji i rzepów, uprzednio zdjąwszy przytrzymujące szpilki z pkt 8.


14. Jak już mamy materiał wierzchni i podszewkę przygotowane, to układamy na sobie prawą stroną do prawej dbając o to, by róg z rzepem na podszewce był w dobrym miejscu. Na to kładziemy ocieplinę i przyszpilamy.


15. Zaszywamy dookoła 1cm od krawędzi. Polecam szyć ociepliną do dołu, bo się okrutnie wkręcają włókienka w stopkę jak szyjemy nią do góry. Pamiętamy o pozostawieniu otworu, żeby wywrócić wszystko na prawą stronę. I teraz KWESTIA OTWORU... Generalnie w szyciu nie sprawdza się powiedzonko "Dobry potwór, byle miał otwór". Nie. Otwór to zmora. KAŻDY jest za mały, jak trzeba odwracać na prawą stronę, będąc zarazem za dużym, kiedy przychodzi do zaszywania go ręcznie. Decydujcie same, jakiej on wielkości ma być. Ja zostawiłam sobie z 10cm. Instrukcję jak go potem zaszyć znajdziecie tutaj.


16. Obcinamy nadmiar włókniny, ścinamy wszystkie rogi, żeby materiał się lepiej w nich układał, wyjmujemy szpilki. Jak zapomnicie, to przed Wami zmora odwracania wszystkiego z powrotem na lewą i na prawą - nie polecam, przerabiałam nie raz...



17. Przewracamy na prawą stronę (przeklinając siebie że nie zrobiłyśmy większego otworu) i zapinamy (trzymając kciuki, żeby rzepy do siebie pasowały :)). Rogi możemy sobie pomóc wypchnąć nożyczkami, wkładając łapę z nimi przez sławetny Otwór (ergo: jak ktoś ma dużą łapę, to i otwór musi być większy ;)). O tak powinny wyglądać (rogi, nie nożyczki):


18. Wnikliwy Obserwator zorientuje się, że w tym momencie nieodzowne staje się prasowanie naszego becika, który wygląda jak psu z du..... yyyy gardła! po zmaganiach z Otworem. Ręcznie zaszywamy dziurkę ściegiem drabinkowym (przeklinając ze nie zrobiłyśmy mniejszego Otworu).


19. Rozkoszujemy się naszym własnoręcznie uszytym becikiem póki Maluszek chce się do niego pakować, a potem używamy jako naturalne (nie poliestrowe polarowe badziewia sklepowe) przykrycie jesienno-zimowo-wiosenne do wózka. Taki rozmiar kocyka "becikowy" czyli od 65x65 cm do 80x80 cm jest do tego celu niezastąpiony :)


Rzepy można zawsze potem odpruć, albo też poczekać aż w naszej pasmanterii pojawią się kolorowe rzepy :)




I od tej pory nie straszne nam już zimowe spacery: