piątek, 10 stycznia 2014

Szyjemy kapciuszki

Ostatnio rozklapały mi się kupne kapcie, dlatego postanowiłam uszyć sobie takie samodzielnie :) Z mięciutkiej flanelki od środka i wzorzystej bawełny od zewnątrz, ozdobione drewnianym guzikiem. Można oczywiście zrobić je też z polaru, ale mi to by było za ciepło, zresztą z uwagi na jego 100% sztuczność w ogóle polar jest anty-houseofcottonowy ;)


Zrobiłam wykrój na bazie rozpadniętych kapci z ulepszeniem (jak sądzę) i przeskalowałam go w kilku rozmiarach do pobrania dla ułatwienia: 36, 37, 38, 39, 40, 41. Jeszcze większe lub mniejsze otrzymacie po odpowiednim sobie ich przeskalowaniu w dowolnym programie graficznym. Rozmiary wzięłam z tej strony, więc za zgodność długości Waszych stóp z Waszym dotychczasowym rozmiarem nie odpowiadam :)

Potrzebujemy:
- skrawków tkaniny - mi wystarczyła szerokość 25 cm z każdej, przy czym na podeszwę użyłam surówki bawełnianej bo jest sztywniejsza. Można zrobić całą zewnętrzną część kapcia z jednej tkaniny, jednakowoż jest to mało praktyczne, bo się szybko przetrze taka delikatna podeszwa.
- ew. ocieplina do środka
- 12 cm gumki bieliźnianej
- ew. 2 guziki/inne ozdoby
- nici, maszyna, stopa prawa i stopa lewa do przymiarek oraz ręce do wykonywania. Głowa też się przyda.

Rozpoczynamy:
1. Drukujemy odpowiedni szablon, łączymy jeśli nie mieści się na A4, a nie posiadacie drukarki wielkoformatowej (41 jeszcze się jako-tako mieścić powinien, tylko drukujcie na 100%, bo będzie zły rozmiar), wycinamy podeszwę i wierzch:


2. Odrysowujemy dwie podeszwy zewnętrzne, dwie wewnętrzne, dwa wierzchy zewnętrzne i dwa wewnętrzne z podwójnie złożonego materiału, tak by otrzymać jedną prawą i jedną lewą podeszwę, a wierzchy żeby były podwójne:


Wycinając warto zostawić minimalnie większe zapasy w zewnętrznych częściach, żeby po uszyciu były one troszeczkę większe niż wewnętrzne - kapcie będą się wtedy lepiej układać.

3. Zszywamy piętę składając formy wierzchów prawą stroną do prawej:


4. Robimy tak ze wszystkimi wierzchami zewnętrznymi i wewnętrznymi:


5. Następnie przyszpilamy wierzch części wewnętrznej do podeszwy części wewnętrznej prawą stroną do prawej:


6. Zszywamy i zakładamy, żeby sprawdzić czy dobrze leży - każda noga jest trochę inaczej wyprofilowana ;) dlatego komuś innemu będzie pasował inny kształt. W moim przypadku, mimo że "zdejmowałam miarę" z istniejących kapci, okazało się że mam totalnie za luźną piętę (a to pewnie dlatego że one się już właśnie tam wtedy rozciągnęły) - więc spięłam szpilką tam gdzie szew powinien przebiegać, zszyłam, odcięłam nowy zapas, a szablon zaktualizowałam :)



7. Odcinamy ok. 6 cm (ja mam mniej i to jest za mało) gumki bieliźnanej i będziemy go przyszywać na szczycie pięty w wewnętrznej części kapcia, żeby z czasem nie zaczęły spadać (tak jak te moje kupne pierwowzory). Rozciągamy gumkę maksymalnie, przypinamy jej koniec tam, gdzie sięgał w rozciągnięciu:


8. Wkładamy pod maszynę, znowu rozciągamy i łapiemy igłą nieprzypięty koniec. Przyszywamy gumkę cały czas naciągając drugą ręką i szyjemy zygzakiem, żeby gumka mogła potem pracować:


Tak to wygląda po przyszyciu od lewej strony:


A tak od prawej:


9. Robimy to samo z drugą wewnętrzną częścią i doszywamy wierzch do podeszwy również częściom zewnętrznym. Można między te warstwy włożyć ocieplinę, jak ktoś marznie w nogi, ja zdecydowałam się tylko włożyć ocieplinę w podeszwę, żeby poprawić amortyzację:


Dobrze jest na tym etapie złożyć kapcia ze wszystkich warstw i przymierzyć, czy w miarę dobrze leży.


10. Jeśli robimy podeszwę z ociepliny, to dobrze jest przyszyć ją do zewnętrznej podeszwy, żeby się nie przesunęła w praniu:


Można to też zrobić już później, po uszyciu całego kapcia łapiąc wszystkie warstwy naraz - ja zrobiłam jeden kapeć tak, a drugi inaczej (co widać na zdjęciach) i na razie różnicy w użytkowaniu/układaniu się nie widzę.

11. Wywracamy wewnętrzną część na lewą stronę i naciągamy na część zewnętrzną, tak by stykały się prawą stroną do prawej:


12. Zszywamy zostawiając ok. 3-4 cm na wywrócenie:


13. Po wywróceniu mamy taki bąbel z wewnętrznej części, który upychamy w środek i zaszywamy dziurę ręcznie korzystając z naszego ulubionego tutorialu.


14. Następnie odmierzamy i przyszywamy w odpowiednim miejscu ozdobę - u mnie są to takie guziczki.


I voila! Kapciuszki lekkie i wygodne, a jak szyku zadają! :)

W rolach głównych wystąpiły: flanelka morskie groszki i bawełna szara łączka.


Na koniec przypominamy jeszcze o naszym candy :)

25 komentarzy:

  1. Tego mi było potrzeba, też takie uszyję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne chyba sobie takie zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. super, chyba spróbuję takie uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. papciuchy pierwsza klasa! Kurczę, ale bym chciała maszynę do szycia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Super tutorial, dzięki. Mam pytanie czy w sklepie będzie ocieplina?

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda na to, że to nie takie straszne :) materiały mam więc pora zabrać się do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekałam że moje kapcie się rozpadną aby zrobić wykroj a tu proszę ! Już czekać nie muszę :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne są i praktyczne (można uprać ),bardzo je (y)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jak super! Od dawna się przymierzałam do uszycia kapciuchów, ale w tutorialu który miałam był nie mój rozmiar i bałam się, że źle przeskaluję, czy coś. Dzięki za wykrój:) Na pewno kiedyś skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  10. cudne kapciuszki!! ja niestety nie mogę w takich chodzić- muszę mieć zdecydowanie lepszą amortyzację w podeszwie ( za ciężka jestem..:-)) ale może wykorzystam tutek, gdy przyjdzie szyć cos dla chłopaków moich... tylko wzory zdecydwoanie bardziej "męskie" będę musiała wybrać.. ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można wszyć kawałek karimaty w podeszwę :)

      Usuń
  11. Jakie cudne!! Jak to jest ze ogladajac te zdjecia mam wrazenie ze jest to tak proste do zrobienia, ze od razu chce się usiąść przy maszynie i działać.. Prawda jest jednak taka, ze gdy już włączę moja nowiutka maszynę muszę się nieźle napocić żeby coś uszyć a efekt końcowy i tak nie jest zadowalający. Dlatego tak podziwiam Twoje dzieło. :)
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego że jest nowiutka - jak się trochę zużyje to będzie łatwiej szyć :P

      Usuń
  12. Super . Moze w koncu tez sie odwaze.

    Myslalas moze o yym zeby wprowadzic do sklepu polar w groszki i gwiazdki na metry ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle o tym myślę, ale to jednak takie sztuczydło, a my jesteśmy eko i natural… ;)

      Usuń
  13. Super.. muszę kiedyś się odważyć :)
    Wygląda na proste.. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super :) Można uszyc kilka par i miec dla gosci. Przy okazji- czy możesz poprawic linki do wykrojów? Rozmiary 37 i 38 kierują do rozmiaru 39, a 40 do 41.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja właśnie dziś uszyłam sobie takie kapcioszki :) tylko niestety zły materiał na podszewkę sobie wzięłam i troszkę się pruje ale jest git, aha i jeszcze jeden jest problem a mianowicie mi się odwijają

    OdpowiedzUsuń