środa, 12 lutego 2014

Najprostsza sukienka ever :)

Jak uszyć sukieneczkę i się nie napracować? Odpowiadamy dziś na to nurtujące pytanie :) Śnieg już stopniał, słoneczko chwilami się pojawia, więc czemu nie przygotować już dziewczęcej garderoby na wiosnę? A póki co jak młoda dama nie będzie mogła się doczekać - zawsze może włożyć koszulkę z długimi rękawami pod swoją nową kreację i zadać szyku w przedszkolu już teraz :)

Oto czego potrzebujemy:
- oczywiście kawałek tkaniny bawełnianej, najlepiej w kropki :)
- zamek błyskawiczny
- ew. tasiemka albo koronka do ozdoby
- spaghetti jeśli nie chce się Wam wywracać pasków na ramiączka
- przyda się sukienka na wzór
- maszyna, nici, nożyczki itd.

1. Kładziemy wybraną tkaninę lewą stroną na wierzch, a na niej sukienkę wzorcową tak, by wolna krawędź wypadała na dekolcie:


2. Odrysowujemy (oczywiście korzystając ze znikającego pisaka :)) dodając zapasy na szwy i np. jeśli sukienka jest już za wąska to dodatkowo poszerzamy - ja dodałam po długości, bo zamówienie było na dłuuuugą sukienkę (bo jakże by inaczej)


3. Składamy na pół, tak żeby były 4 warstwy:


4. Wycinamy:


5. Jedną część (tył) przecinamy wzdłuż na pół, żeby móc wszyć suwak:


Takie części powinnyśmy otrzymać:


Oczywiście powiecie, że tył jest za mały, bo nie ma zapasów na szwy przy suwaku i będziecie mieć rację, ale mi chodziło o naprawdę szybką sukienkę, a gwarantuję że nikt tego nie zauważy, że tył jest trochę węższy niż przód :D

6. Zaznaczamy miejsca, gdzie będziemy przyszywać ramiączka z przodu i z tyłu - ja zrobiłam to po prostu pośrodku połówek i wyszło ok:


7. Następnie obrzucamy góry wszystkich 3 części overlockiem albo zygzakiem. Fotki poglądowej brak, bo jak wiecie pozbyłam się overlocka (jakoś się nie zaprzyjaźniliśmy), więc żadnego figo-fago tu Wam nie przedstawię.

8. Bierzemy pasujące spaghetti - ja ucięłam 4 kawałki po 30 cm, żeby sukienka na długo starczyła i żeby można było wiązać ramiączka na różnych wysokościach. Przyszywamy najpierw wzdłuż krawędzi, żeby się nie zrobiła gruba bulwa:


9. Potem przeszywamy zgiąwszy pod kątem 90 st, żeby nie wyszły krzywo:


Tak to wygląda na prawej stronie:


10. Zszywamy ze sobą przód i tyły:



11. Następnie podwijamy górę tak, żeby ramiączka sterczały do góry rzecz jasna :)


12. Trzeba będzie przestębnować jeszcze przy samej krawędzi, żeby ramiączka ładnie się układały i nie odstawały od krawędzi tkaniny. Teraz będziemy przyszywać tasiemkę - odmierzamy tak, żeby zaczynała i kończyła się w tym samym miejscu i przyszywamy bezbarwną nitką najlepiej:


13. Przyszywamy suwak: przypinamy do górnej krawędzi podwijając końcówkę tak, żeby ząbki kończyły się tuż poniżej krawędzi sukienki:


14. Używając stopki do zamka krytego przyszywamy suwak od góry tak daleko do dołu, jak się nam uda :)


15. To samo z drugiej strony. Zapinamy suwak i patrzymy czy jest ok - mi się nawet podoba o dziwo ;)


16. Staramy się oswoić z faktem, że tasiemki wcale się nie spotkały idealnie i pocieszamy się, że dziecko pewnie nie zauważy:


17. Następnie zszywamy tyły ze sobą poniżej zamka - w tym celu składamy prawą do prawej tak, by suwak był idealnie pośrodku (przy czym jak można zauważyć słowo "idealnie" jest u mnie dość luźno interpretowane…)


18. Najtrudniej jest zakończyć (to brzmi jak parafraza jakiejś wypowiedzi o facetach, zupełnie nie wiem dlaczego…) - staramy się natrafić szwem naprzeciwko szwów suwakowych:


19. Doszywamy tak daleko, jak się nam uda :)


20. Przestębnowujemy wzdłuż suwaka - to w sumie nie jest takie znowu nieodzowne, ale łatwiej się wtedy z tego suwaka korzysta i nawet jakoś tasiemka wygląda na mniej krzywą…



21. Zawiązujemy supełki na końcu spaghetti, żeby się nie popruły - to znowu najprostsza metoda, bo można też podwinąć do środka i zaszyć ale to raczej tylko ręcznie i to jak ktoś nadmiary cierpliwości z siebie krzesa, albo też zakończyć taką końcówką, jak w biżuterii się używa np.


I voila - sukienia gotowa!



A w roli drugoplanowej moja piękna podłoga z jatoby :D

10 komentarzy:

  1. hahahaha booooski tutek :D Ukradnę, zabiorę, uszyję :D genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. no nie wierzę! jakie to proste ;) Super, dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. No pięknie! Tylko muszę powiększyć (sporo:)), żeby pasowała na mnie, bo jakoś żaden z trzech synów nie chce sukienki...Pozdrawiam - Aga

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo szybki tutek :) Też tak robię, ale ja przeważnie używam dzianiny, żeby już się z zamkiem nie męczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Uśmiałam się :)
    Fajny tutek - jak urodzę córkę to za jakiś czas spróbuje :))
    Szkoda, że nie ma zdjęcia z modelką :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Opis wspaniały... ostatnimi dniami nie mam maszyny, ale jak tylko nadejdzie wiosna to dla mniejszej mojej myszki będę w końcu mogła wydziergać taką sukieneczkę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukieneczka fajna, ale raczej dla dziecka, bo co z biustem zrobic? Jak go ladnie zapakowac w taki przod? Ja o spodniczke z pol kola prosze:) A podloga piekna:) Duzo milosci nie tylko w Walentynki zycze:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Z całą pewnością tylko dla dziecka - dorosła sukienka z racji biustu jest dużo trudniejsza… I już bym się nie podjęła szyć jej bez wykroju :)

    OdpowiedzUsuń
  9. prześliczna spróbuję zrobić dla mojej maleńkiej córeczki (na maszynie uczę się od miesiąca ;) ) mam nadzieję, że dam radę

    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  10. niby wygląda prosto ale nie jest to proste o nie nie nie :D
    śliczna :-))

    OdpowiedzUsuń