środa, 23 lipca 2014

Prosta torba patchworkowa

Dziś dawno oczekiwany tutorial: jak uszyć patchworkową torbę plażową. Albo też torbę z dowolnym przeznaczeniem :)



Czego potrzebujemy:
- skrawki tkanin, najlepiej oczywiście zaopatrzyć się w nasze charmpacki - tu użyłam szarego, czerwonego oraz turkusowo-miętowego i pocięłam je na 4 części, tak kwadraty miały wymiar 10x10 cm.
- tkaniny na podszewkę i kieszonkę
- flizelinę do usztywnienia
- pasy do zrobienia ramion: można oczywiście zrobić materiałowe, ale ja akurat znalazłam idealnie pasujące czerwone pasy nośne to zawsze mniej roboty :)
- szpilki, kreda/pisak do tkanin, maszyna do szycia

Moja torba ma kształt odwróconego trapezu, a dno jest owalne. Trapez ma długość dolnej podstawy 55 cm, górnej 65 cm i wysokość 40 cm. Elipsowate dno ma oś wielką równą 45 cm, a oś małą równą 25 cm. Jest idealna na plażowanie z dwójką maluchów, co już zostało spraktykowane. Większa zawsze pomieściłaby jeszcze więcej, ale a. taki wór straciłby fason, b. w niektórych przypadkach konieczność ograniczenia się jest zbawienna :)


1. Przygotowujemy sobie kwadraty i układamy je tak, żeby było wg nas estetycznie. Ja postawiłam na prostotę w szyciu i nie siląc się na idealnie równo spotykające się szwy założyłam, że rzędy będą poprzesuwane.


2. Zszywamy kwadraty w rzędy:


3. A potem zszywamy ze sobą rzędy - jak widać mijają się i dzięki temu nie ma problemu że coś nie jest dopasowane :) Sprawdzamy, czy po zszyciu nadal mamy pożądaną szerokość wierzchu torby. Jeśli nie, to doszywamy kolejne kwadraty tam, gdzie brakuje - widać że u mnie tak właśnie było :)


4. Rozprasowujemy szwy na płasko, żeby móc przykleić flizelinę.  Czynności 1-4 powtarzamy dla drugiego wierzchu torby.


5. Wycinamy podszewkę w kształt pasujący do wielkości wierzchów oraz dwa razy dno. Można byłoby zrobić z wierzchu dno również patchworkowe, ale po pierwsze kto to zobaczy, a po drugie kto to upierze?


6. Robimy kieszonkę wewnętrzną w kształcie, jaki nam pasuje (ja mam kieszonkę na dwa ajfony i jeden portfel, bo telefon swój muszę mieć, ale jak z mężem jestem to bez kasy z buzią na pączki zawsze ;)), obrzucamy z każdej strony i podkładamy od góry.


7. Przyszywamy do podszewki podwijając obrzucane brzegi pod spód z trzech stron, pomijając górną - trzeba uważać żeby się nie rozpędzić :) Przeszywamy też tam, gdzie chcemy, żeby kieszonka miała podziały.


8. Przyprasowujemy flizelinę do wierzchu i ewentualnie do podszewki. Ja do wierzchu przyprasowałam sztywniejszą termolinę, a do podszewki miększą. Pamiętamy oczywiście, że przykładamy flizelinę błyszczącą stroną z klejem do lewej strony tkaniny i prasujemy dociskając punktowo, nie tak jak się mizia prasowaną koszulę :)


9.  Zszywamy ze sobą boki przodów, jak i boki części podszewki:



10. Następnie przyszywamy dno - ponieważ łączymy krzywą z linią prostą (a raczej odcinkiem), to szpille będą pomocne. Składamy dno wzdłuż wielkiej osi na pół:


i wkładamy w środek między dolne krawędzie podszewki i przyszpilamy:


11. Zszywamy dno z podszewką - tak to powinno wyglądać po wywróceniu na prawą stronę:


12. Kroki 10-11 powtarzamy dla wierzchów torby, a następnie wkładamy podszewkę w wierzch prawą stroną do prawej, czyli podszewkę mamy wywiniętą na prawą stronę, a wierzch zostaje na lewej:


13. Zszywamy wierzch z podszewką zostawiając miejsca na wszycie pasków z zapasem ok. 2 cm:


14. Wynicowujemy przez jeden z tych otworów nasz uszytek na prawą stronę i mamy już coś, co zaczyna wyglądać jak torba - widać otwory na paski:


15. W tym miejscu warto sobie przymierzyć, jakiej długości uszy będą dla nas wygodne. Moje mają po metrze, ale ja wysoka jestem :) Odcinamy dwa odcinki na dwa paski i wkładamy w miejsca do tego przeznaczone, podwijając niezszyte krawędzie wierzchów i podszewki pod spód, w ten sposób:


Uszy powinny tkwić w otworach na ok. 5 cm, żeby można było je dobrze umocować.

16. Stębnujemy wzdłuż krawędzi zamykając przy okazji dziury na uszy torby:


Tak to wygląda po przeszyciu:


17. Dla wzmocnienia warto jeszcze przyszyć porządnie uszy, żeby się nie wyrwały jak napakujemy do torby prowiantu jak dla wojska. Ja lubię przyszywać w ten deseń:


Zaznaczam sobie równiutko, bo jak lecę na pałę to ciężko utrzymać równe odległości, a tak to łatwo szyć po śladzie i walory estetyczne są wymuskane :)

Torba już gotowa!


Od razu dodam, że warto na etapie planowania pomyśleć też, jak będą się łączyły wierzchy - ja tego nie zrobiłam i wyszło jak widać, więc d.py nie urywa, ale na szczęście torba jest na tyle kolorowa, że to się tak bardzo nie rzuca w oczy :)


Wnikliwy obserwator zauważy, że do patchworkowych wierzchów doszyłam pasek z tej samej tkaniny, co podszewka, bo nie chciało mi się kolejnego paska z kwadracików zszywać, a szczerze mówiąc to nawet ładniej chyba wyszło - tak często bywa z prowizorkami, czego i Wam życzę!

Miłego szycia :)

W rolach głównych: zestaw charmpack szary, zestaw charmpack czerwony, zestaw charmpack turkusowo miętowy, bawełna szare groszki, bawełna bladoturkusowa łączka oraz termolina usztywniająca i termolina miękka.