wtorek, 28 lipca 2015

Sexy top w 10 minut :)

Ponieważ w naiwności swej wielkiej i wrodzonym optymizmie wierzę, że lato jeszcze wróci, to każdej z nas  przyda się jakieś wdzianko, którego prawie nie ma :)


Proponuję ultraprosty top z prostokąta, gumki i kawałka spaghetti. Będziemy korzystać z całkowicie nieprofesjonalnej i drogą "na skróty" konstrukcji "na sobie" czyli bez krzywików, linijek i pergaminu... Uczone krawcowe uprasza się o wyłączenie odbiorników :)

Potrzebujemy:
- bardzo niewiele

1. Wykrawamy prostokąt o o boku "a" równym naszemu obwodowi w biuście + zapas oraz o boku "b" równym długości jaką ma mieć top od góry (nad biustem) do dołu (przed pępkiem, za pępkiem, za pupą - dowolność pełna i w rozkwicie, z tym że w przypadku ostatniej opcji "a" musi się równać obwodowi w biodrach, jeśli ten jest większy niż obwód w biuście).

2. Ponieważ przeważnie jakiśtam biust mamy, to z przodu top będzie zachodził wyżej niż z tyłu, na plecach, gdzie zasadniczo biustu brak (nawet jeśli ktoś jeszcze z bolesnej autopsji pamięta szkolne okrzyki: "z przodu plecy, z tyłu plecy, pan bóg zrobił ją dla hecy" jak niżej podpisana, przykładowo...) - owijamy się naszym prostokątem tak, by bok "a" był w poziomie (czyli tak, jak docelowo będziemy ten prostokąt na sobie prezentować), a jego środek dokładnie między biustami (szew będzie z tyłu) i zaznaczamy sobie znikającym flamastrem, dajmy na to, jaki kształt zejścia górnej linii topu będzie najlepszy, następnie odcinamy nadmiar:


3. Zszywamy tył i obrzucamy krawędzie:


4. W górną krawędź wszywamy gumkę, tzn. skoro już idziemy na łatwiznę, to podwijamy już od razu z gumką w środku, starając się jej nie przeszyć, po czym naciągamy, obcinamy nadmiar gumki i zszywamy jej końce, a także zaszywamy dziurę którą była wciągana.


5. Teraz, by podkreślić nasze krągłości oraz nadać sznytu topowi, przyszywamy wiązanie pod biustem - oczywiście z kontrastującego spaghetti :). Wiązać będziemy z przodu - na środku albo trochę z boku (wtedy troczek z jednej strony powinien być dłuższy niż z drugiej o wartość przesunięcia względem środka), a mocujemy z tyłu przyszywając kilkanaście cm:


6. Ja osobiście nie zastosowałam się do punktu, w którym było o obwodzie biustu i bioder, toteż zrobiłam sobie za wąsko w tych ostatnich... Wyratowałam się rozcięciem, zaokrągleniem go oraz naszyciem nad nim ozdobnej kokardki z tego samego spaghetti i uważam że wyszło uroczo:


7. Mój manekin gotowy na imprezkę, a Wy? :)






5 komentarzy:

  1. Wdzianko wygląda na dosyć proste do uszycia, więc może i ja dałabym radę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny top! A manekin faktycznie uroczy :) I post również - czytałam z uśmiechem na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajny materiał wybrałaś. super wyszło!

    OdpowiedzUsuń